Dodaj swój komentarz!!!


Hej!!! Tutaj możesz wyrazić swoja opinię na różne tematy związane z Mariah i nie tylko!! Możesz zaproponować temat na który się chcesz wypowiedzieć. Mariah prowadzi bardzo interesujący tryb życia, pełen ciekawych wątków, teraz możesz wypowiedzieć w tej sprawie. Wyślij do mnie e-maila!  piterpz@poczta.onet.pl

Ostatnio odbyła się premiera nowego albumu Mariah Carey pt. "Charmbracelet". Jestem bardzo ciekawy co myślicie o tym albumie. Ja słuchając go po raz pierwszy miałem wrażenie że jest to album pochodny od Butterfly. Urzekły mnie w nim takie piosenki jak I Only Wanted i Sunflowers. A która wam się najbardziej podoba?


Chciałbym abyście przeczytali jedną z najlepszych recenzji nowego albumu Mariah. Pomimo tego że pisał ją Fan Mariah , w pełnie jest ona obiektywna!!!

Nick: Piotr
e-mail: piotrbaranski@hotmail.com

Charmbracelet to album który nie powiela dotychczasowych krążków. Jest w pełni autorski i osobisty, co oznacza, ze brak na nim typowych komercyjnych hitow (poza może Through the Rain, który tez ma w sobie cos mniej komercyjnego). Mocno wyeksponowany jest artyzm. (Klimatami album najbardziej zbliżony jest do Butterfly, po osunięciu piosenek promujących...). Na Charmbracelet jest mnóstwo elementów R&B, a w pojedynczych piosenkach zauważyłem nawet akustyczne brzmienie, gospel i minimalnie rock czy jazz. Na nowym krążku bardzo wyeksponowany jest glos Mariah, ale tez nie w formie wyścigu i ukazania skali i możliwości. Instrumenty i brzmienie muzyczne są jakby przyciszone i schodzą na drugi plan. Sporo też chórków. Utwory są raczej utrzymane w tempie wolnym, choć nie są to typowe ballady, które znamy z poprzednich płyt. To zupełnie inna Mariah w pełni artystyczna, ale tez w pełni niekomercyjna. Płytę przesłuchałem tylko raz, wiec pewnie to zdanie się być może zmieni w trakcie dalszego odsłuchiwania. Czasy piosenek Vision of Love, Emotions czy Hero już chyba minęły....Nowa Mariah z drugiej strony, postanowiła wyeksponować cos bezpośrednio od siebie i chyba po raz pierwszy w pełni od siebie... nie kierując się walka o miejsce na listach przebojów, sprzedaż..., tylko o przedstawienie tego co czuje tak jak to czuje i jaka jest naprawdę. Zastanawiam się jaka będzie reakcja fanow... Ja na razie próbuje się przyzwyczaić...

I teraz kilka słów o moich dalszych wrażeniach. 

Kiedy myślałem o nowym krążku Mariah wyobrażałem sobie cos super-przebojowego i wielkiego na miarę pierwszych płyt, zbiór ballad, piosenek-gigantow bez większych eksperymentowi wokalnych, z charktarystyczną linia melodyczna, wielkością, ...- patosem. Wcześniejsze komentarze na temat zawartości tej płyty wprowadziły mnie w taki nastrój. Promujący singiel Through the Rain? rozgrzał te atmosferę.....aż tu nagle, gdy krążek po raz pierwszy wpadł w moje ręce byłem mocno zaskoczony, być może i rozczarowany - (w stosunku do swoich wcześniejszych oczekiwań!) i zacząłem się mocno zastanawiać nad odbiorem tej płyty przez dotychczasowych słuchaczy. Był moment, w którym myślałem o odłożeniu tego krążka na półkę, bo wydawał mi się nazbyt monotonny i inny. Próbowałem zrozumieć, dlaczego płytą ta jest odmienna, dlaczego Mariah tak bardzo się zmieniła, i dlaczego na płycie nie ma piosenek, na które czekałem przez ostatni rok... Teraz powoli zaczynam na nowo wszystko odkrywać. Mój punkt widzenia zmienił się znacząco.

Wczoraj wieczorem nałożyłem słuchawki i przesłuchałem kilka utworów ponownie. Pomyślałem ze jeśli muzyka nie do końca do mnie przemawia to na pewno słowa musza. To było właściwe posuniecie, bo faktycznie, nagle uświadomiłem sobie, jak wiele te piosenki zawierają. Ucieszył mnie tez fakt, ze mogłem je zrozumieć. Do tej pory wiedziałem o czym śpiewa Mariah, ale większą uwagę zwracałem zwykle na linie melodyczna.

Album zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Lubię The one, I only wanted, Clown, w którym Mariah ustosunkowuje się do relacji z Eminemem, My saving grace, You had your chance, Subtle Invitation, Bringin' on the heartbreak i Sunflowers. To moje ulubione kawałki.

Nie wiem jak ten krążek oceni krytyka. Patrząc na karierę Mariah, już wiem, że ona marzyła o nagraniu takiej właśnie płyty od bardzo dawna. Zaczątki tych planów miały miejsce na krążku Butterfly, ale kontrakt z Sony prawdopodobnie nigdy nie umożliwiłby wydania albumu o takim wymiarze jak Charmbracelet. Późniejsza umowa z Virgin i gotowy film zmusiły "nasza" artystkę do nagrania ścieżki dźwiękowej, odbiegającej klimatami od tego co chciała śpiewać z głębi serca - r&b. (swoja droga zastanawiam się jak odebrany zostaliby Glitter gdyby piosenką promująca byłby Heartbreaker, który podobno pierwotnie został napisany na potrzeby tego filmu i gdyby utwór np. If we z Ja Rule został zaaranżowany tak jak sample wykorzystane do piosenki I'm real Jennifer Lopez,  jeśli to prawda z szybszym wykorzystaniem ich przez konkurencyjną Jennifer).

Mam wrażenie, ze Mariah w obliczu ogromnej presji mediow, i odpowiedzialności na niej ciążącej, po Glitter i przed wydaniem Charmbracelet, postanowiła wszystkich zaskoczyć, nie patosem i wyścigiem o miano DIVY numer 1 pod względem ukazania potężnej skali głosu. To ze należy do czołówki miała okazje niejednokrotnie udowodnić. Postanowiła dać cos od siebie. Przemówić prostymi środkami muzycznymi, nowym stylem, ciekawymi tekstami, czymś, czego do tej pory nie prezentowała, ale co będzie w pełni szczere i od niej. Choć styl jest zupełnie odmienny, wydanie takiej płyty świadczy przede wszystkim o jej rozwoju jako artystki, nie powielaniu pewnych wzorów. Za to ja bardzo cenie!!!

Ta płyta może być jedna z wielu na rynku, ale może tez być wspaniale przyjęta. Warto przytoczyć przykład debiutanckiego krążka Alicii Keys. Nikt nie chciał podpisać z nią kontraktu, bo muzyka która chciała nagrywać była zbyt mało komercyjna. Nagle wydana już płyta stała się odkryciem w muzyce soulowej....kilka nagród Grammy, wielomilionowy nakład - dzięki czemuś oryginalnemu i dzięki temu, ze ktoś zaryzykowali i wypuścił na rynek ten krążek.

Zastanawiam się dlaczego niektóre recenzje mówią o powrocie Mariah (na płycie Charmbracelet) do wcześniejszych lat jej kariery (skoro na krążku poza Through the Rain trudno doszukać się innego utworu bezpośrednio w stylu pop), dlaczego na stronie Billboardu napisane jest ze fani, którzy znają Mariah z utworów hip hopowych, słuchając Charmbracelet poczują się zagubieni i porzuceni... Przecież płyta składa się przede wszystkim z utworów związanych z często z czarnymi (r&b) klimatami.

Krążka Charmbracelet nie zamierzam odkładać na półkę!!! Cieszę się z nowych piosenek. Cenie Mariah za to ze podjęła taka a nie inna decyzje, ze postanowiła być sobą, ze udowodniła, iż mimo wielkiej sławy, milionów sprzedanych płyt, może nagrać cos oryginalnego, pokazać dystans wobec swojej osoby, być w pewnym sensie skromna mimo ogromnych możliwości jakie posiada i pokazać ze oprócz piosenkarki, której nazwisko przetacza się przez rożne tytuły w gazetach, listy przebojów czy programy telewizyjne, jest tez w pełni rozwijającym się artystą, dla którego przekaz prawdziwego ją poprzez tworzoną muzykę jest pierwszorzędny i najważniejszy.


Nick: Yarec
e-mail: yarec@go2.pl

Płyta jest przecudowna.

To chyba najbardziej zapiszczalkowany album Mariah.

Najlepsze, wg mnie, to: Yours, I Only Wanted, My Saving Grace, Irresistible, Bringin' On The Heartbreaker (ten ostatni to chyba najlepiej zaśpiewany utwór na krążku).

Mariah jest boska!


Nick: Gosia Wenzlawska
e-mail: gosiaw81@wp.pl

 Piosenki, które szczególnie mnie urzekły to: I Only Wanted i Bringin' On The Heartbreak. Są super!

P.S. Kto wcześniej wykonywał tę drugą? Nie słyszałam jej wcześniej!


Nick: Marcin
e-mail:
opasik@interia.pl

"Bringing on the heartbreak" o ile wiem wykonywał wcześniej zespół Def Leppard.

A sama płyta, cudo. Słucham non stop.


Nick: Mariusz
e-mail: zabka@chelmnet.pl

Spodziewałem się czegoś lepszego, no ale cóż Mariah chyba już chyba nie potrafi normalnie śpiewać. Cała płyta jest "zawodząco szeptana", a najlepszy numer to przeróbka - "Bringing on the heartbreak".


Dodaj swój komentarz!!!


Jeśli chcesz się wypowiedzieć na poprzedni temat, który dotyczył nowego stylu Mariah, lub albumu "Glitter" Zapraszam!!!

Powrót

© 2000-2002 Copyright Piterpz